Thursday, September 7, 2017

10 Naj w Teksasie

Post ten jest częścią wrześniowego projektu Klubu Polki na Obczyźnie „10 Naj kraju, w którym mieszkasz".

Każdy ze stanów USA ma swoją specyfikę i różni się pod wieloma względami od pozostałych. Każdy z nich ma swoją flagę, nieoficjalną nazwę, hasło stanowe, pieśń, symbole i pieczęć. W tym sensie każdy stan jest jak swojego rodzaju państwo w państwie.

Teksas jest drugim pod względem wielkości (po Alasce) stanem USA. Jego powierzchnia jest około 10% większa niż powierzchnia Francji i mniej więcej dwa razy taka jak Niemiec. Na terytorium Teksasu występuje 10 stref klimatycznych, 11 regionów ekologicznych, są prerie i równiny, jeziora, lasy, tereny zielone i dostęp do oceanu, a właściwie Zatoki Meksykańskiej. Wbrew obiegowym opiniom  pustynia stanowi tylko 10% powierzchni Teksasu.

Wiele jest Naj w „Stanie Samotnej Gwiazdy” (taki właśnie przydomek ma Teksas - patrz flaga stanowa). Dzisiaj przedstawiam więc pierwsze dziesięć. Kolejny post związany z tym tematem i więcej teksaskich Naj ukaże się na blogu w innym terminie.

1. Miasto

Najbardziej zaludnionym miastem jest Houston, położone w południowo-wschodniej części stanu (hrabstwo Bexar). Ponad dwa miliony ludzi mieszkających tam osób dotknął, w ten czy inny sposób,  tragiczny w skutkach huragan Harvey.

 

Tornada i cały ten kataklizm pogodowy, który spowodował Harvey, przyniosły zniszczenie i dramatyczne zmiany ludzkich losów także w wielu innych hrabstwach Teksasu. W całym stanie organizowane są akcje pomocowe - zbiórki pieniędzy i darów. Niestety, jak to zwykle jednak bywa w takich przypadkach, nie brakuje też osób, które próbują się dorobić na dramacie poszkodowanych przez huragan.

2. Najbardziej popularne jedzenie i potrawy Teksasu

Grillowane mięso i kiełbasy przyprawione specjalnym sosami i marynatami, czyli teksaskie BBQ. Na wschodzie stanu mięso przyprawia się słodkawą w smaku marynatą - sosem zrobionym na bazie pomidorów, potem grilluje się powoli na drzewie orzecha amerykańskiego, tak długo aż mięso będzie odchodzić od kości. Mieszkańcy centralnego Teksasu zazwyczaj nacierają mięso przyprawami i grillują je na drewnie z pekana lub dębu. We wschodniej części stanu najczęściej używa się podpałkę z drzewa mesquite (po polsku to meszczat), którego aromat nadaje mięsu gorzkawy smak. Na południu zaś popularna jest słodkawa i gęsta marynata do mięs, przygotowana na bazie melasy. Upieczone na grillu mięso drobiowe, w tym pierś z indyka oraz wołowe krojone jest w cienkie plasterki/kawałki i serwowane z pieczywem. Wystarczy udać się do jednego z tutejszych barów typu barbecue i już można delektować się smakiem teksaskich specjałów (oczywiście sporo zależy od umiejętności kucharza, który mięsiwa przyrządza).

Bardzo popularne są tu (i wszechobecne) także potrawy typu Tex-Mex, czyli dania meksykańskie przyprawione po teksasku, serwowane z rozrzedzonym wodą purée z czerwonej fasoli (refried beans), dużą ilością tartego sera, szatkowanej cebuli i innych dodatków. Oprócz licznych w Teksasie restauracji, które serwują dania Tex-Mex, jest też wiele barów szybkiej obsługi, gdzie mozna zjesć (Tex-Mex dania oczywiście) smacznie i niedrogo.


Chicken Fried Chicken (jedna z potraw kuchni Południa Stanów Zjednoczonych) - kotlet z piersi kurzej w chrupiącej panierce z mieszanki mąki, proszku do pieczenia, czasem rozdrobnionych płatków kukurydzianych i przypraw. Do tego podaje się ziemniaki purée z sosem kremowym oraz gotowaną zieloną fasolkę + chlebek.


Chili - podobno wszystko zaczęło się w latach czterdziestych XIX wieku, kiedy to teksascy kowboje suszyli mięso wołowe z papryczkami chili, by przygotować sobie prowiant 'na drogę', czyli czas pędzenia bydła po stanowym szlaku.Później, już 'na trasie' gotowali to mięso i przyrządzali posiłek, który nazwali chili. Niektórzy kowboje sadzili oregano, papryczki chili i cebulę wzdłuż szlaku, którym pędzili bydło do określonego miejsca. W drodze powrotnej zbierali to, co wyrosło w ich przydrożnych ogródkach i doprawiali tym swoje chili. Tradycyjne teksaskie chili przyrządzane jest bez fasoli.


3. Najbardziej popularny napój gazowany produkowany w Teksasie to Dr Pepper.

Recepturę Peppera wymyślił Charles Adlerton, pracownik apteki w miejscowości Waco. Ogólnie mówiąc, jest to teksaska odmiana coli. Napój dostępny jest w wersji podstawowej oraz light. Czym różni się od coli? Recepturą oczywiście i smakiem (moim zdaniem wyczuwalny jest w tym napoju smak suszonych śliwek).



4. Najpopularniejszym deserem świątecznym jest pecan pie.

Właściwie nie jest to ciasto (nie nazwałabym też tego plackiem), raczej rodzaj tarty z orzechami pekanowca. Pecan pie przygotowany według tradycyjnego przepisu jest bardzo, bardzo słodki. Dlatego brązowy cukier (który jest jednym ze składników wierzchniej masy) zastępuję syropem z trzciny cukrowej w wersji light. Dzięki temu nasz pecan pie jest smaczny, jego słodycz jednak nie powala (i przez to można go zjeść więcej 😀).



 Najbardziej popularne lody, spożywane codziennie przez wielu mieszkańców stanu to lody marki Blue Bell. Produkowane są w wielu wersjach smakowych (od 1907 roku) w miejscowosci Brenham, w Tekasie oczywiscie.


5. Najpopularniejszym zwierzęciem jest Longhorn, który jest także jednym z symboli Teksasu.

Longhorn jest potomkiem bydła przywiezionego przez hiszpańskich osadników na początku XVII wieku. Część owych krówek i byków uciekła swoim hodowcom i żyła sobie 'na dziko'. Dzikie bydło, z biegiem czasu, w drodze ewolucji, stało się silne i wytrzymałe na ekstremalne warunki pogodowe stanu.

Pionierzy przybyli do Teksasu trochę później, parowali dzikie bydło z tym 'zwykłym', które już posiadali. Tak (mówiąc w skrócie) powstała odmiana bydła Longhorn: krowy i byki o długich nogach i mocnych, długich rogach. Rozpiętość tych ostatnich - od końca jednego rogu do końca drugiego - sięga dwóch metrów. Longhorn znaczy tyle, co długi róg.


6. Najstarsze stałe polskie osiedle w Teksasie to Panna Maria.

Miejscowość ta jest położona około 89 km na południe od San Antonio. Założona została w 1854 r. przez Ojca Leopolda Moczygembę i osadników przybyłych z rejonu polskiego Górnego Śląska. Na liście Narodowego Rejestru miejsc Historycznych Panna Maria odnotowana jest jako pierwsza stała polska osada w Ameryce. Miejsca zabytkowe w Pannie Marii to stary dom Pilarczyka - obecnie centrum turystyczne - muzeum pionierów usytuowane w budynku szkoły imienia św. Józefa (najstarszy budynek szkolny w USA), najstarszy polski kościół w Ameryce - pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia. Mieszkańcy Panny Marii założyli także pobliską miejscowosć Cestohova (Częstochowa).

Pannę Marię odwiedziliśmy pięć lat temu. Mieszka tam obecnie około sto osób, potomków pierwszych osadników. Miałam przyjemność rozmawiać z panią prowadzącą sklepik z pamiątkami, która ucieszyła się słysząc, że jestem z Polski. Trochę trudno było nam się jednak porozumieć/zrozumieć - pani mówiła teksaską odmianą gwary śląskiej (którą posługują się okoliczni mieszkańcy o śląskich korzeniach), ja po polsku. Mimo to, było miło. Cieszę się, że odwiedzilimy to miejsce.



7. Najwyższym Teksańczykiem jest Big Tex.

Big Tex ma 16 metrów wzrostu. Jest to figura kowboja zdobiąca doroczny State Fair of Texas (Jarmark Stanowy), imprezę trwającą 24 dni (wrzesień/październik), organizowaną w Dallas. Najwyższy kowboj Teksasu urodził się w miejscowości Karens (hrabstwo Navarro) w roku 1949. Dwa lata później pojawił się po raz pierwszy na jarmarku stanowym. Ubrany w dżinsowe spodnie i kraciastą koszulę szybko stał się symbolem State Fair of Texas. Wkrótce Big Tex nauczył się też mówić (wyposażono go w system dźwiękowy). W czasie swojej kariery ten kowboj stanowy przeszedł kilka kuracji odmładzających oraz zmian garderoby. 19 września 2012 roku, podczas ostatniego weekendu trwania jarmarku, Big Tex miał wypadek - w jego lewym bucie kowbojskim nastąpiło zwarcie instalacji elektrycznej. Pożar będący jej efektem zniszczył niestety oryginalną konstrukcję figury. Nie ma jarmarku w Dallas bez Big Texa. Dlatego też odrodził się i 26 września 2013 zaprezentował się mieszkańcom Teksasu w zupełnie nowej wersji.



8. Nie ma Teksasu bez rodea.

Rodeo przypomina swoją formą wieloaktowe przedstawienie. Poszczególne akty to konkurencje, w których czasie kowboje prezentują swoje umiejętności. Inne są konkurencje dla mężczyzn, inne dla pań, a jeszcze inne dla najmłodszych kowboi - kilkuletnich chłopców jeżdżących na kucykach. Najbardziej niebezpieczną jest ta, w której kowboje (mężczyźni) starają się ujarzmić szarżującego byka. Ten ostatni często bywa nieprzewidywalny, dlatego kowboje noszą wówczas kaski na głowach - o wypadek nie trudno. Na szczęście, kiedy miałam przyjemność oglądać rodeo, nic złego się nikomu nie stało.

W przerwach między 'aktami', kiedy następuje zmiana dekoracji (przygotowywane są kolejne konkurencje), publiczność zabawiają swoimi występami clowni, najmłodsi biorą udział w konkursach z nagrodami, gra wesoła muzyka. W czasie trwania rodea panuje atmosfera pikniku i zabawy. Rozrywka dla małych i dużych.


9. Pieśnią stanową Teksasu jest Texas Our Texas napisana przez Williama J. Marsha w 1924 roku.

Najbardziej znana piosenka opisująca uroki Teksasu - piękno gwiazd na teksaskim niebie, zawołania kowbojów, śpiew kojotów, czar zapachu kwitnącej szałwii oraz urok miejscowych dam - to oczywiście Deep in the Heart of Texas (czyli Głęboko w Sercu Teksasu). Powstała w roku 1941, jej autorami byli June Hershey (słowa) i Don Swonder (muzyka). W roku 1942 piosenka utrzymywała się na liście przebojów Your Hit Parade przez 12 tygodni (5 tygodni na szczycie listy).


10. Najbardziej znane teksaskie powiedzonko to Don't Mess with Texas.

Slogan ten jest oficjalnym hasłem firmowym Teksaskiego Departamentu Transportu. Pierwszy raz pojawił się w roku 1866, w kampanii reklamowej mającej na celu zmniejszenie zjawiska zaśmiecania dróg stanowych (wyraz mess znaczy między innymi tyle, co bałaganić), a więc w kampanii hasło nawoływało do zaprzestania bałaganienia, zachowania porządku. Ze względu na to jednak, że czasownik mess jest wieloznaczny, Don't Mess with Texas można rozumieć też jako Nie Zadzieraj z Teksasem. Z tego względu owo powiedzonko wkrótce stało się w Teksasie bardzo popularne. Wiąże się z dumą mieszkańców stanu z jego kultury i tradycji.



Zdjęcia Houston: By Jane04Chesapeake [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons
Dr. Pepper: Picture: CC BY-SA 4.0 By Don vito 666 (Own work) [CC BY-SA 4.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], via Wikimedia Commons

2 comments :

  1. Jestem ciekawa jak lokalsi wymawiają nazwę Panna Maria. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Anna, mniej więcej podobnie do polskiego: /pana marija/

      Delete