Wednesday, December 7, 2016

Sectret Santa with Klub Polki

It has been the second year since Klub Polki na Obczyźnie (Polish Ladies Abroad Club) organized a Secret Santa mail exchange. This year my Santa arrived with his gifts from Ireland on 6th December. In Poland, it is the day on which St. Nicholas presents children with gifts. So he really knew when to come!

Look what he brought me. Such nice gifts!

  • Fragranced Sachet - Christmas fragrance of cource,
  • Cute wine glass decorations - Christmas ornaments,
  • Delicious Irish truffles - hmmmmmmm so good :-)
  • and a very nice card with the greetings from my Secret Santa.

Thank you Santa! The package from you made my day.

Tuesday, December 6, 2016

World & Stamps - Twins Drawer Collection: Four Towns of Île-de-France Region

World & Stamps - Twins Drawer Collection: Four Towns of Île-de-France Region: Country: France Region: Île-de-France

From: Polish Ladies Abroad Club Year: 2016 Towns: Barbizon (population around 1,600 people...

Holy Pictures: Angel's Day

Holy Pictures: Angel's Day: December 6 is the day of Angel. This is a little picture of our holy cards collection to commemorate the day. It is said that some people ...



November Photo Gallery and Travels

Our November visit in Poland has finished. The pictures which we took then became part of the monthly photo gallery by Klub Polki na Obczyźnie (Polish Lady Abroad Club).


Soon, I am going to write more about the places of interest which we visited in Poland. Till then, check on the photos taken in November by the Polish Ladies who live in various countries in the world.

Visit the gallery by Klub Polki na Obczyźnie.


Thursday, December 1, 2016

Myśląc o Mamie.....

Nasza listopadowa wizyta w Polsce już zakończona. Odwiedziliśmy mamę, spotkaliśmy się z rodziną i moją przyjaciółką. Wspaniały czas!

Ponad rok temu, myśląc o mamie, napisałam poniższy tekst. Jego  skrócona wersja ukazała się w Kalendarzu Klubu Polki na Obczyźnie.

Czego nauczyłam się od mojej mamy


Od kiedy pamiętam, moja mama zawsze była osobą o otwartym umyśle, uśmiechniętą, życzliwą innym i bezpośrednią w kontakcie. Życie jej nie rozpieszczało, a mimo to, mama nigdy nie narzekała, nie zgorzkniała na skutek przeciwności losu. Do dzisiaj ma miłe usposobienie i pozytywne podejście do życia. Może dlatego, zawsze była i jest lubiana przez ludzi, których spotyka na swojej drodze. Dawniej, kiedy moja siostra i ja byłyśmy małe, po powrocie z pracy mama zajmowała się domem, gotowała, spędzała z nami czas, szyła. Nie wiem, jak mieściła to wszystko w jednej dobie.
Obecnie jestem daleko od mojego polskiego domu, w którym mieszka mama. Po założeniu własnej rodziny często myślę o tym, jak bardzo wdzięczna jestem jej za to, co dla nas robiła i za to wszystko, czego się od niej nauczyłam.

A oto kilka przykładów.

Standardy

 

1. „Chcieć znaczy móc". Jeśli bardzo chcesz coś osiągnąć, znaczy, że możesz spełnić swój cel. Jeśli nie uda ci się od razu, nie zrażaj się, tylko próbuj tak długo, aż zrealizujesz swoje marzenie/zamiar.
Jest to jedno z powiedzonek mamy. Kiedy byłam dużo młodsza, niejednokrotnie denerwowałam się słysząc „chcieć znaczy móc". Szczególnie wtedy, gdy nie udawało mi się to, czego chciałam. Jednocześnie jednak zachęcało mnie to do dalszych działań i nauczyło nieporzucania swoich celów nawet wtedy, gdy przydarzy się porażka.

2. Bycie odpowiedzialnym i osobą godną zaufania. Nie obiecujesz niczego, jeśli wiesz, że nie możesz obietnicy dotrzymać. Kiedy już coś obiecasz, staraj się dotrzymać słowa.

3. Najpierw obowiązki, przyjemności później. Zrób to, co masz do zrobienia i co zrobić trzeba (w tym zapłać rachunki). Odpoczywaj i baw się potem.

4. Zadbany strój i wygląd, ogółem rzecz biorąc = dobre samopoczucie. Byle jaki i nieschludny strój/ wygląd znaczy to samo co kiepski nastrój. Mama zawsze dbała i dba o swój wygląd, bez przesady, jednak jeśli chodzi o czas spędzony na wszelkie związane z tym zabiegi. Jej makijaż zawsze był minimalistyczny - zazwyczaj jedynie szminka. Nie chodzi tu tylko o powiedzenie „jak cię widza, tak cię piszą". Przyjemny wygląd, zadbane włosy i strój zwyczajnie sprawiają, że dobrze się czujemy.

5. Aby ładnie wyglądać/prezentować się nie potrzeba drogich stroi. Kluczem do sukcesu jest umiejętność łączenia stylów, kolorów i wzorów.

6. Wysoka cena nie zawsze jest gwarancją dobrej jakości. Z drugiej strony, nie warto kupować najtańszych produktów - jeśli jakość ich jest niska, nie będziemy się nimi długo cieszyć. W takim przypadku wydamy więcej niż potrzeba, kupując ciągle nową rzecz po to, by zastąpić tę, która się znowu popsuła.

7. Myśl pozytywnie. Jeśli zamkniesz te pozytywne 'drzwi', co ci pozostanie?

8. Inteligentna osoba nigdy się nie nudzi (jeszcze jedno z ulubionych powiedzonek mamy). Niezależnie od naszego wieku, jest wiele rzeczy, które można zrobić lub których można się nauczyć. Mama zawsze była kobietą aktywną i pomysłową, do dziś lubi uczyć się nowych rzeczy. Mimo przejścia na emeryturę uczęszcza na wykłady dla seniorów, lekcje języków obcych i zajęcia komputerowe.

Nie wiem, czy jest to efektem tego, czego nauczyłam się od mamy, ale ja także nigdy się nie nudzę. Wprost przeciwnie! Chciałabym mieć więcej czasu na to, by zrealizować wszystkie swoje plany i zamiary.



Dom

 

1. Dom jest miejscem na Ziemi, gdzie znajdujesz miłość, spokój, zrozumienie i wsparcie rodziny niezależnie od tego, co wydarzyło się w szkole lub pracy. Niezależnie od wszystkiego.

2. Ważne jest, by rodzina spożywała posiłki razem, szczególnie obiad. Daje to sposobność do spotkania przy stole wszystkich członków rodziny, rozmowy o tym, co stało się, czego doświadczyliśmy w danym dniu. Dzięki temu wytwarza się wzajemna więź, a także sprawia to, że jesteśmy razem, a nie obok siebie.

3. Znaczenie obiadu ogólnie rzecz biorąc. Kiedy zaczęłam pracować (nadal wówczas mieszkałam z mamą), powrót z pracy do domu, po długim i męczącym dniu, był dla mnie jak powrót do bezpiecznego portu. Obiad czekał na stole, rozmawiałyśmy i wszystkie te stresujące sprawy, które wydarzyły się w pracy, stawały się mniej ważne i denerwujące niż wydawało mi się wcześniej. Obiad - posiłek przygotowany przez mamę - przynosił ukojenie dla mojego głodnego żołądka, a nasze rozmowy i obecność mamy były balsamem dla mojej duszy.
W dzisiejszych czasach, np. podczas pobytu w restauracji, często można zaobserwować, iż ludzie siedzący przy jednym stole (często są to rodziny), nie są tak naprawdę razem, ponieważ nie rozmawiają ze sobą. Zamiast tego zajęci są swoimi iphonami i klikaniem w wirtualnym świecie. Co uważam za dość smutne.

4. Pieniądze są ważne (wszyscy musimy płacić rachunki, kupować jedzenie, ubrania itp., itd.) nie są jednak ważniejsze od ludzi. Mama zawsze miała dla nas czas. Nigdy nie usłyszałyśmy od niej ' nie mam czasu', 'jestem zajęta/ zmęczona'. Wiedziała, że oznaczałoby to samo co: 'nie interesują mnie wasze sprawy'. Mama zawsze troszczyła się o nas i tak jest do dzisiaj, chociaż od dawna, my - jej dzieci, jesteśmy dorosłe.

5. Wszyscy członkowie rodziny powinni dbać o dom - każdy ma swoje obowiązki/ zadania do wykonania. Każdy, na poziomie swoich możliwości i umiejętności. Kiedy byłyśmy małe, także miałyśmy swoje małe obowiązki takie jak: podlewanie kwiatów, układanie rzeczy w swoim pokoju czy wynoszenie śmieci. Nigdy nie dostawałyśmy za wykonanie takich prac pieniędzy i nigdy też tego nie oczekiwałyśmy. Pewne rzeczy trzeba zrobić, nawet gdy nikt za to nie zapłaci.

6. Sposób, w jaki mama zajmowała się nami i w jaki dbała o nasz dom. Pamiętam, że mama szyła, najczęściej w nocy, po wykonaniu wszystkich innych prac domowych. Naprawiała nasze ubrania, szyła nam nowe stroje, kiedy my spałyśmy w najlepsze. Rano znajdowałyśmy je na krześle obok łóżka - odświeżone, piękne, gotowe do założenia. Zawsze mnie to zadziwiało, kiedy po przebudzeniu znajdowałam np. moje rajstopy (które zdarzyło mi się podrzeć poprzedniego dnia) wyglądające jak zupełnie nowe. Zastanawiałam się „jak to możliwe?". Mama zazwyczaj mówiła, że to krasnoludek przyszedł w nocy i rajstopy naprawił. I wiecie co? Naprawdę w to wierzyłam!


Umiejętności

 

1. Czytanie
Mama czytała nam książki, co zaowocowało później naszym zainteresowaniem czytelnictwem. Gdy już nauczyłyśmy się czytać, czytanie było naszą pasją. Kiedy zaś uczęszczałyśmy do szkoły podstawowej, szczególnie w młodszych klasach, mama asystowała nam podczas odrabiania lekcji. Wyjaśniała to, czego nie rozumiałyśmy, pomagała uczyć się wierszy (a także tabliczki mnożenia) na pamięć. Jestem jej wdzięczna również za to, że przywiązywała wagę do estetycznego wyglądu naszego charakteru pisma. Dzięki temu ćwiczyłyśmy także kaligrafię.

2. Jak organizować prace domowe, by wykonywać je sprawnie i efektywnie
W związku z tym, że mama pracowała zawodowo, miała mało czasu na zajmowanie się domem. Nie znaczyło to jednak, że nie mogła tego robić dobrze lub, że nie wykonywała prac domowych w ogóle.

3. Jak gotować i piec bez zamieniania kuchni w totalny bałagan.

4. Jak farbować i układać włosy.

5. Robić na drutach.

6. Szyć ręcznie i 'na maszynie'. Tworzyć stroje.

7. Wykonywać remonty domowe - malować meble i ściany, tapetować itp. Praca ta wymaga sporo wysiłku, dlatego też wykonaliśmy te dzieła remontowe, pracując razem i pomagając sobie wzajemnie. Efekty tego zawsze były dla mnie powodem do dumy i radości. Nie mówiąc o tym, że np. świeżo wymalowany pokój wyglądał ładnie.
Co jeszcze...

Muzyka

 

Mama zawsze lubiła (i nadal lubi) słuchać muzyki. W naszym domu najczęściej grało radio. Było ono włączone częściej niż odbiornik telewizyjny. Podczas słuchania muzyki i audycji radiowych można wykonywać wiele różnych czynności: rozmawiać, czytać, pracować. Lubiłam też słuchowiska radiowe, bardzo inspirowały wyobraźnię, o wiele bardziej niż programy TV.
I tak mi zostało do dzisiaj-słucham radia prawie przez cały dzień.

Mamo, dziękuję Ci za Twoją miłość i wszystko to, czego nie potrafię wyrazić słowami.
Kocham Cię bardzo mocno!

Wednesday, November 30, 2016

Wywiady Klubu Polki: Rozmowa z Marianną

W naszych Klubowych Wywiadach spotykamy się dziś z Marianną, mieszkanką afrykańskiej Rwandy. Zapraszamy do przeczytania, co nam opowiedziała o sobie!

Twoje miejsce w Polsce...

Hmm, chyba nie mam jednego takiego miejsca. Urodziłam się w Szczecinie i tam mieszka praktycznie cała moja rodzina od strony mamy (z mamą i bratem włącznie). Gdy miałam 6 lat, przeprowadziliśmy się do Łodzi, gdzie spędziłam 13 lat. A potem wyjechałam na studia do Warszawy i zostałam tam w sumie na 9 lat. I to chyba w stolicy czuję się najbardziej u siebie. Lubię tam wracać, spotykać się z przyjaciółmi i odwiedzać stare zakątki oraz odkrywać nowe. W Polsce mam także ogromny sentyment do Pienin i Szczawnicy, gdyż jeździłam tam z rodzicami i bratem na wakacje przez parę lat. W ubiegłym roku spędziłam Boże Narodzenie nad Bałtykiem i było cudownie. Przypomniałam sobie wtedy, jak bardzo brakuje mi morza i jakie piękne są polskie plaże.

Jak dawno temu wyjechałaś z Polski?

W lutym 2012 roku, czyli minęło już 4,5 roku!

Góra Stołowa - Kapsztad


Kraj/kraje i przyczyna Twojej emigracji to...

Z Polski wyjechałam najpierw do RPA. Wywiózł mnie tam mój partner, który jest brytyjskim dyplomatą (a poznaliśmy się w Warszawie, ja pracowałam w Ambasadzie Brytyjskiej, on przyjechał do Polski na placówkę, i tak jakoś zaiskrzyło 😊 ) . Spędziliśmy w tym przepięknym kraju wspaniałe 4 lata i muszę przyznać, że tęsknię: za niesamowitą naturą, pysznym jedzeniem i winem, możliwościami podróżowania po samej RPA i okolicznych krajach za niewielkie pieniądze, i za ludźmi i ich różnorodnością (11 oficjalnych języków i tyleż nacji plus wielu imigrantów, to prawdziwy tygiel kulturowy). Od maja tego roku mieszkam w Rwandzie i jak na razie nadal przyzwyczajam się do tutejszej rzeczywistości. To bardzo ciekawy kraj, do tego piękny i dużo bezpieczniejszy niż większość państw w Afryce (o czym mało kto wie), ale o bardzo trudnej historii. Na pewno wszyscy słyszeli o ludobójstwie w Rwandzie. Patrząc na nią z perspektywy turysty lub nowego przybysza nikt nie domyśliłby się, że raptem dwie dekady temu działy się tu straszne rzeczy. Rwanda jest bardzo czysta, malownicza i całkiem dobrze zorganizowana, ale jej mieszkańcy są dość dystansowi i trudno jest nawiązać z nimi bliższe relacje. A dla mnie najważniejsi w danym miejscu są ludzie właśnie. Póki co zaprzyjaźniam się więc z kilkoma ekspatami i powoli, bardzo powoli nawiązuję znajomości z Rwandyjczykami 😊.

Pustynia Namib - Namibia


Klika słów o Twojej edukacji/ wykształceniu...

Z wykształcenia jestem filologiem angielskim, skończyłam też studia podyplomowe w Centrum Studiów Latynoamerykańskich na Uniwersytecie Warszawskim. Zrobiłam je wyłącznie dla przyjemności, bo Ameryka Łacińska zawsze mnie pociągała i po prostu chciałam wiedzieć o niej więcej. :-) przyszło mi mieszkać w Afryce, ale na szczęście jest to również kontynent, które fascynuje mnie od dawna, więc nie narzekam!

Czym zajmujesz się na co dzień?

Pracuję w Ambasadzie Brytyjskiej, a także udzielam prywatnych lekcji języka angielskiego.

Twoje hobby - co lubisz robić w czasie wolnym?

Czytanie! Pochłaniam książki jak odkurzacz, w tym roku przeczytałam ich już ponad 50, ale mój stos „do przeczytania” nadal rośnie, choć obecnie głównie na Kindle’u 😊. Poza tym uwielbiam podróżować i poznawać nowe kraje i kultury. Lubię sama znajdować nietypowe miejsca do odwiedzenia i organizować zakwaterowanie czy zwiedzanie, więc nie jeżdżę zazwyczaj na wycieczki zorganizowane (choć czasami jest to wygodniejsze, na przykład na Madagaskar i do Namibii pojechałam z przyjaciółmi z Polski i skorzystaliśmy z pomocy tamtejszych biur podróży, gdyż było to tańsze i łatwiejsze logistycznie. Jednak same plany tych podróży był naszego pomysłu 😊 ). Aha, lubię też uczyć się języków obcych. Wraz ze znajomymi zaczynam niedługo kurs lokalnego języka kinyarwanda, co na pewno będzie ciekawą przygodą!


Z czego jesteś dumna?
 
  Ojej, to trudne pytanie! Hm, na przykład z tego, że pomimo wyjazdu z Polski udaje mi się utrzymać przyjaźnie, zarówno te zawarte jeszcze podczas studiów, jak i te późniejsze, z pracy w Warszawie, i te najnowsze, z czasu pobytu w RPA. To dla mnie bardzo cenne. Poza tym chyba jestem dumna ze swojej samodzielności. Nigdy się nie nudzę, zawsze potrafię znaleźć sobie jakieś zajęcie, a taka umiejętność bardzo się przydaje w życiu nomada 😊.

 W górach w Suazi


Kiedy zaczęłaś pisać bloga - o czym piszesz na blogu?

Mój obecny blog, Marianna in Africa, powstał kilka miesięcy temu, po przeprowadzce do Rwandy. Jest dwujęzyczny, angielsko-polski. Gdy mieszkałam w RPA, również pisałam tam blog, ale tylko po polsku, i z czasem coraz więcej moich anglojęzycznych znajomych zaczęło pytać, czy będę kiedyś też pisać po angielsku, bo oni również chcieliby poczytać 😊 Stąd dwie wersje obecnego bloga, co przysparza mi jednak więcej pracy! Piszę o mojej codzienności w Rwandzie i o odbytych podróżach do innych krajów Afryki, o książkach i o filmach. Raczej nie poruszam tematów kontrowersyjnych, skupiam się na rzeczach pozytywnych, ponieważ obraz Afryki na świecie jest mocno zniekształcony. Wiadomo, złe wiadomości lepiej się sprzedają, a ja chcę pokazać, że na tym kontynencie dzieje się też dużo fajnych rzeczy i że wcale nie jest tu tak strasznie! Myślę, że odnoszę na tym polu pewne sukcesy, bo kilkoro znajomych odwiedziło mnie w RPA i wszyscy byli zachwyceni i zdumieni, że to taki piękny kraj i że można tam tak fantastycznie spędzić czas. 😊
W tym miesiącu (listopad) będziemy mieć pierwszych gości w Rwandzie i już się cieszę na możliwość pokazania im tego kraju.😊

Czym jest dla Ciebie Klub Polki ?

Klub to unikatowe miejsce w internecie. Poznałam dzięki niemu wiele wspaniałych i ciekawych kobiet (i jednego rodzynka!), rozsianych po całym świecie. Z niektórymi udało mi się już spotkać w realu, z innymi czuję bliskość nawet przez ekran komputera. Do tego trafiłam na całą masę świetnych blogów i instagramowych profili, z których czytaniem i oglądaniem nie zawsze nadążam, ale staram się, jak mogę! 😊 Cieszy mnie także udział w różnych projektach, nie tylko polegających na publikacji wpisów tematycznych na własnych blogach czy na blogu Klubu, ale też takich, jak Kalendarz Polki na 2017 rok. Klub to bardzo twórcza społeczność. Dzięki niemu wciąż uczę się nowych rzeczy i poznaję różne zakątki świata.

Co jeszcze chciałabyś nam powiedzieć o sobie?

Mam kota, dwie kury nioski i królika. 😊 Kocham wino i chciałabym kiedyś zrobić kurs sommelierski. A w wymarzonym życiu jestem pełnoetatową pisarką.

Spotkanie na Magadaskarze


MARIANNA JĘDRZEJCZYK / RWANDA
Blog Marianny: Marianna in Africa

Marianno dziękujemy za rozmowę. Bardzo miło nam było poznać Cię bliżej oraz odwiedzić Afrykę w Twoim towarzystwie.

A na kolejny wywiad, już wkrótce, zapraszamy do Wietnamu. Mieszka tam nasza klubowa Koleżanka Anna.

Sunday, November 27, 2016

My Hand-Painted T-shirts: Gifts

Recently, I have painted some more t-shirts. They were gifts for ladies in my family and friends.
As usual, I decorated all the t-shirts (besides one) with some folk motifs of Kashubia.

I need your advice and opinion, what do you think?
  • Which pattern do you like best?
  • Which t-shirt would you like to get?
  • Which t-shirt color would you choose for yourself?

Pattern #22


Pattern #15/1


Pattern #12


Pattern #23


Pattern #23/1


My own design - Pattern 10/1


More patterns and examples of my hand-painted items here.